Jarek Pokrywczyński, znany też jako Juda

Szalom!
    

[start] [o mnie] [wiersze] [rozmyślanki] [dekalog] [z literatury]

Adonaj, Ty jesteś moim Bogiem, "moim" nie oznacza, że ja mam prawo do Ciebie ale, że Ty masz wszelkie prawo do mnie i do mego życia. Masz prawo do mojego życia, nie tyle dlatego, że Ci je dałem, lecz dlatego, że "moje" życie i tak pochodzi od Ciebie, Adonaj.
Jeszua "moje" życie jest najbezpieczniejsze w Twych rękach. Nie ma, Adonaj, ani na ziemi, ani pod ziemią, ani też wysoko w niebie nikogo oprócz Ciebie, Boże Święty, komu chciałbym zaufać i zawierzyć moje życie. Ty, Jedyny Stwórco, mieszkaj w mym sercu. Ty Boże Jedyny, Prawdziwy i Żyjący panuj nad moim życiem. Moje życie jest jak pyłek lecz wiem, że przyjmiesz je, bo dla Ciebie Boże, w twej niezrozumiałej Miłości, życie me jest cenniejsze od Wszechświata. Ojcze Niebieski, objawiłeś mi największą tajemnicę, której nie mogę pojąć ani sercem, ani rozumem. Mnie małego, grzesznego człowieczka (który swoimi czynami zasłużył sobie na śmierć), umiłowałeś tak mocno jak swego Jednorodzonego Syna Jeszuę. Wiem o tym na pewno, bo gdyby tak nie było, Jeszua nie przyszedłby za mnie umrzeć. Tobie Wiekuisty, wszelkie dziękczynienie, chwała, cześć i moc. 
  AMEN. 

Jezu, Nauczycielu życia,
naucz mnie żyć.
Jezu, Nauczycielu radości,
naucz mnie cieszyć się.
Jezu, Nauczycielu radości z życia,
naucz mnie cieszyć się życiem.
Życie, mój Boże, jest Twym darem,
Twe dary, Boże, zawsze są cenne.
Naucz mnie, Boże, doceniać ten dar.
Chcę cenić me życie, o Boże,
chcę jednak umieć je zostawić,
bez żalu i bez łzy
gdy do Ciebie, będę stąd szedł.
93.X
Ku pamięci ks. J. Pasierba, którego nie zdążyłem poznać.
Po śmierci, Panie, znowu będę dzieckiem,
będę skakał, śmiał się i bawił
z aniołami, tym razem, Panie.

Po śmierci, Panie, znowu będę dzieckiem,
usiądę na kolanach
Twoich, tym razem, Panie.

Po śmierci, Panie, znowu będę dzieckiem,
będę robił rzeczy na które tu już nie ma czasu
i będę grzeczny, tym razem, Panie.
93.12.18

To o czym przypominają mi Święta Bożego Narodzenia.
Dziś narodził się Zbawiciel,
Wszego świata Odkupiciel.

Czy narodził się w Twym sercu?
Czy wygnałeś Go na mróz.
On chce dzisiaj zbawić Ciebie,
On za Ciebie życie dał.
Czy Ty oddasz życie Jemu?

Nie masz mirry, nie masz złota,
Daj Mu troski i kłopoty swe.
Kadzidła też w domu nie masz,
Ofiaruj Mu modlitwy swe.

Czemu wahasz się, oddaj Bogu serce swe!
Panu Wszechświata złóż hołd, oddaj cześć!
93.12.16

Boże Narodzenie,
Niech się stanie,
Dzisiaj,
W Twoim sercu.

Spójrz!
Oto Dziecię,
Piękne, małe.
Jego imię:
Twój Doradca, Bóg Mocny,
Odwieczny Ojciec, Twój,
Książę Pokoju.

Dziś,
Chce
Narodzić się, On,
W Twym sercu. Dziś.
Czy pozwolisz Mu?
Czy znów będzie spał w żłobie?
93.12.16

Boże
mój Boże
Ciebie
gorliwie szukam
Ciebie
pragnie dusza
moja
Gdzie Ciebie
szukać
gdzie znaleźć
mogę Ciebie
Boże mój
Boże
odpowiedz mi
proszę
Cię.
93.12.17
Błogosławię Cię, Boże Żywy,
Jedyny  Prawdziwy.
Błogosławię Cię w dziełach rąk Twoich.
Błogosławiony bądź Boże,
w koniku polnym co skacze po łące.
Tak jak nasze myśli,
które na Tobie oprzeć się nie potrafią.
Błogosławiony bądź Boże,
w latającym skrawku tęczy, motylu,
który pokazuje nam, że to co piękne,
często ulotnym jest.
Błogosławiony bądź Boże,
w porach dnia. W tym,
że po nocy, dzień przychodzi
zawsze, od tego pierwszego razu,
aż po dziś.
Jak dzień po nocy,
dajesz, dobry Boże, radość
po smutku, wytchnienie
po trudzie.
Zawsze od tego pierwszego razu,
aż po dziś.
Błogosławię Cię Boże Żywy.            93.12.17
Niezmienny i Prawdziwy.                  94.01.07blockquote>
Westchnienie
Wyobraź sobie piękną łąkę,
łąkę na której stoimy we dwoje.
Patrzymy w dal pełni nadziei,
nadziei na lepsze jutro.
93.12.17
Dla Oli.
Gdy siądziesz, kiedyś w ciepłym kącie,
by wspomnieć młode lata gorące.
Wspomnij i mnie.
Gdy kiedyś będziesz na drutach robiła szal,
myśląc o zawiłości życia, ludzkich spraw.
Wspomnij i mnie.
Gdy kiedyś wyciągniesz pożółkłe zdjęcia,
by przywrócić dawne czasy do życia.
Wspomnij i mnie.
Gdy kiedyś pójdziesz zapalić lampkę na grobach,
by wspomnieć tych, co odeszli z Twego życia.
Wspomnij i mnie.
Pewnego dnia zapłaczesz, z tęsknoty
za tymi, których kochałaś.
Czy zapłaczesz za mną?
93.12.17
Skarga? Chyba jednak nie.
Powołał mnie Jeszua,
trudną drogę mi dał.
Ja uciekam przed Nim,
lecz powracać wciąż chcę.
Nie odchodź ode mnie Jezusie,
nie pozwól mi pójść precz.
W Tobie jest me życie
i w Tobie zasnąć chcę.
Tyś mą nadzieją
i radością oczu mych.
Tobie daję umysł, wolę,
Ty uświęcaj je.                               93.12.17
Błaganie.
Duchu Święty Boże,
przyjdź dziś do mnie.
Przyjdź Panie i skrusz me serce,
zegnij mój oporny kark.
Panie mój oczyść mnie,
chcę być czysty jako Ty.
Panie mój przyjdź z uświęceniem,
bo Ty chcesz abym świętym był.
Duchu Święty
przyjdź i kształtuj mnie.
Jezus powiedział, że przypomnisz o Nim wszystko
i do całej prawdy doprowadzisz wnet.
94.01.05
Błaganie.
Oczyść mnie Adonaj z grzechu mojego
abym przed Tobą ostał się.
Wypal, Adonaj, nieprawość moją
bym godnie mógł wielbić Imię Twoje.
Adonaj ukaż mi swoje Oblicze,
rozraduj kości moje,
rozwesel duszę
a usta niech pod niebiosa wielbią Ciebie.
Obmyj mnie Adonaj
abym nad śnieg wybielał,
by moje oblicze się rozpogodziło
a usta głosiły chwałę Imienia Twego.
94.01.05
Wielbię Ciebie Boże.
Wielbię nieskończone miłosierdzie Twoje.
Błogosławię Cię Panie, błogosławię
bo Ty nie wiedziesz sporu do końca,
oczyszczasz mnie z win.
Choć ja wciąż obrażam Ciebie,
Ty nieustannie przygarniasz do serca mnie.
W Tobie, Panie, chcę żyć.
Tobie oddawać każdym gestem chwałę i cześć.
Ojcze na niebie, przychodzę do Ciebie,
przychodzę jako marnotrawny syn.
Dzięki Ci, za to, że wybiegasz na drogę
aby powitać i przygarnąć mnie.
Jezu, Ty przychodzisz i obmywasz mnie,
nie wodą lecz Swą cenną Krwią.
Bierzesz moje troski i ból,
leczysz każdą ranę i uspokajasz serce me.
Dzięki Ci, mój Panie, za to,
że tak troszczysz się o mnie.
Dzięki Ci, Boże Duchu Święty,
Ty przychodzisz i przenikasz mnie,
odnawiasz serce,
nowy umysł dajesz każdego dnia.
Dzięki Ci, Duchu, Ty wznosisz radość.
Radość ze zbawienia, w życie me.
Duchu Święty, Ty przychodzisz,
wypalasz wszelki brud, uwalniasz mnie.
Dziękuję Ci, Panie, że jesteś ze mnę wciąż.  94.01.06
Pójdźmy na spacer,
będziemy szli rozgwieżdżoną alejką,
drzewa będą patrzyły z życzliwością
na nas, rozmawiających.
Wytłumacz mi, proszę,
dlaczego nie potrafię
rozmawiać z Tobą, czemu
tak często niewierny jestem Tobie.
Przytul mnie do serca
i pociesz,
nie chcę opuszczać Ciebie
i Ty nie opuszczaj mnie.
Pragnę patrzeć w oczy Twoje,
Twą obecnością się radować,
trzymać Twoją dłoń,
mieć pewność, że jesteś tu.
Chcę na wieki być z Tobą,
już na zawsze przy Tobie trwać,
już być tylko Twój
Jezusie, Panie mój.     94.01.13
Chciałbym przekonać Cię, Panie,
że nie nadaję się aby  dalej żyć.
Chciałbym przekonać Cię, Panie,
abyś zabrał już mnie do siebie,
najlepiej już dziś.
Chciałbym przekonać Cię, Panie,
że tutaj mogę zbłądzić, zejść z Twych dróg,
a tam już nie.
Chciałbym przekonać Cię, Panie,
że nie potrafię tutaj żyć,
tak jakbyś chciał.
Chciałbym przekonać Cię, Panie,
że byłoby lepiej dla Ciebie i dla mnie,
gdybym już u Ciebie był.
Lecz na razie Ty przekonujesz mnie
abym tu trwał, modlił się
i po prostu żył.                              94.01.24
Dzień stworzenia nowego człowieka
nastał na Golgocie.
Tam Chrystus stworzył
Człowieka Bożego.
Po czym rzekł:
“Wykonało się"
i skonał,
by odpocząć w grobie
po ostatnim dniu stworzenia.                     94.02.17
Panie mój
jak łania pragnie wody,
moja dusza pragnie Ciebie.
Za Tobą tęskni moje ciało,
pragnę wtulić się w Twe ramiona
jak dziecko u Ojca.
                             94.02.17
Bez myśli przewodniej, jakiś obraz z mojej duszy, jakaś nie wyjaśniona tęsknota.
Wyszedłem na plażę,
usiadłem na piasku,
za mną palmy,
przede mną jest morze.
Morze z rozhuczanymi falami,
spienione,
groźne
i wynurzające się z niego słońce.
Patrząc przed siebie
zapragnąłem
popłynąć
hen za horyzont.
Zerwałem się
i pobiegłem,
budować wielką tratwę.
Buduję już ją długo
lecz gdy zaczynam tylko słabnąć
patrzę
przez ramię na horyzont
to dodaje mi sił.                                 94.02.19
Boję się
samotnych,
pustych wieczorów.
Boję się, Panie,
chwil cichych
bez słów
i bez drugiej osoby.
Boję się Panie.
Lękam się
samotnych,
długich godzin, wśród
dochodzącego ulicznego zgiełku,
zamiast ciepłych słów
ukochanej osoby.
Lękam się, Panie,
tych chwil
gdy sam
nie będę mógł zrobić nic.
Lękam się tego,
że zgiełk opiekunów
zamęczy mą duszę.
Lękam się jeszcze bardziej,
że mogę umrzeć samotnie,
tak niepoważnie
i bezsilnie.                             94.02.24
Boję się samotności, Panie,
nie tej wśród  pól i drzew
lecz tej wśród ludzi i domów.
Boję się samotności nie tej,
wśród ciszy i spokoju
lecz wśród zgiełku i bieganiny.
Bo Elohim, w cichej samotności
tak łatwo Cię znaleźć, El Szaddaj.
Zaś wśród zgiełku tracę
Ciebie z oczu, o El Haj.                        94.02.27
Ruach Jahwe unosił się nad bezmiarem wód,
dziś unosi się nad moją duszą,
by ją przemieniać,
według woli Elohe Haszamajim.
Adonaj wlej ogień w moją duszę,
bym potrafił wielbić Imię Twe, Kodesz Israel.
Proszę Cię Elohim o ogień gorliwości
w sercu mym, chcę gorliwie Twą drogą iść.
El Elion przed Twym tronem
chcę na wieki trwać,
by wielbić Twe imię, Boże mój.
Któż może oprzeć się
Twej mocy El Szaddaj,
Tyś zaprawdę El Haj!                94.03.03
Zgubiłem siebie, zgubiłem sens,
gdzieś w zamęcie zawiłych spraw.
Gdzie jesteś duszo moja,
gdzie dzisiaj błąkasz się?
Opanuj się, uspokój,
wróć do swego Boga.
W Nim nadzieję złóż.
Jahwe rozweseli moją duszę,
ożywi kości moje.
Dusza moja w Panu będzie
jak oblubienica w weselny dzień.              94.03.05
Dopuściłeś Panie, że doznałem
goryczy i drwiny.
Lecz chwała Ci, Panie,
Ty zło przemieniasz w dobro.
Dopuściłeś Panie, bym doznał
samotności, opuszczenia przez przyjaciół mych.
Panie wszyscy o mnie zapomnieli,
ci którzy są wokół
nakarmili mnie wzgardą.
Fałszywe oskarżenia zrzucają
na głowę moją.
Gdy nie mogą mnie złamać,
zły podszeptuje im
by pochwałą mnie zwieść.
Panie ochroń mnie
przed fałszywymi ustami,
które czy gardzą mną
czy chwalą, jednako
upadku mego wyglądają.
Zamknąłeś moje oczy
okryłeś mnie ciemnością.
Panie nie wiem na czym stoję,
nie wiem gdzie idę!
Boże mój, oświeć mnie,
otwórz moje oczy.
Uszy, które zamknąłeś mi już dawno,
otwórz też.
Niech się nie błąkam
na bezdrożach rozmyślań.
Panie mój, jednako
czy w czas dobry czy też zły,
uwielbiam Święte Imię Twe.
Tyś Opoką moją, Tyś mój Bóg,
Tyś Zbawicielem i pieśnią moją,
mą nadzieją i blaskiem życia.
Ty idziesz przede mną by walczyć za mnie,
idziesz za mną by w plecy nikt nie ugodził mnie,
jesteś po mej prawicy i lewicy mej,
nad mą głową trzymasz swoją dłoń,
swą ręką podtrzymujesz moje stopy,
bym o kamień się nie potknął.
Jesteś wokół mnie,
obroną moją jesteś Ty,
Boże mój.
Tobie chwała, cześć.
Uwielbienie i moc.                    94.03.09
Błogosławię Cię, Panie,
za to, że jesteś przy mnie.
Czuwasz nad moim życiem, Boże,
nie ze względu na moje dobre uczynki,
lecz ze względu na Twe Święte Imię,
za to pragnę Cię wielbić, Panie.
Nie znajduję w sobie, Boże,
ani dobra, ani usprawiedliwienia zła,
lecz w Tobie, Panie, mam oczyszczenie,
w Tobie jest moja moc.
Tak, błogosławić Cię chcę,
póki życia starczy mi,
przed Twój tron
chcę wznieść pieśń,
zatańczyć przed obliczem Twym.
Ty, Panie, przygniatasz mnie troskami
bym w Tobie oparł się.
Nie chcesz, Boże, bym w człowieku
pokładał nadzieję swą,
nie chcesz bym ufał czynom swym.
Dlatego Panie w Tobie utkwię wzrok,
wzniosę moje ręce w wzwyż,
niech ich wzniesienie będzie Ci miłe,
jako ofiara wieczorna w Izraelu.
Choć Panie skruszyłeś kości me,
duch mój się w Tobie rozraduje.
Panie Tyś jest Bogiem, Panem mym,
jedynym mym pragnieniem,
zaspokojeniem też.
Poza Tobą nie ma dobra,
dla mnie nie ma już.
Tyś powietrzem, chlebem
i wodą mi.
Twój Święty Duch
jak wino
rozlewane w weselny czas.            94.03.10
Psalm dziękczynny XX wieku.
Dziękuję Ci, Panie, za to,
że jakoś ten świat kręci się.
Dzięki Ci, Panie, za Twą cierpliwość
z jaką łatasz
naszą starą Matulę Ziemię,
którą my z taką zaciekłością
próbujemy rozwalić.
Dzięki Ci, Panie, za to,
że póki co żyje się jako tako.
Dzięki Ci, Panie, za Twą cierpliwość
niezmierzoną, z jaką patrzysz
na nas i nie pozwalasz
aby wyginął ludzki ród,
który my z maniackim uporem
staramy się wyciąć w pień.
Tak czynimy, że nawet bestie
patrzą z przerażeniem na człowieka - dzieło Twe.
Dziękuję Ci, Panie, za to,
że chociaż w końcu
rozwalimy tą Ziemię,
wyrżniemy nawzajem siebie,
to Ty z cierpliwą zaciekłością
i maniacką cierpliwością
odbudujesz z ruin ten świat.
Stworzysz nową Ziemię,
nowe niebo dasz.
Nie będzie już wojen,
ni głodu, nie będzie
zabijał brata brat.
Tak uczynisz Panie,
ci zaś, którzy wytrwają
przed tronem Twym,
będą na wieki
chwalić Imię Twoje.                    94.03.10
Człowiekowi.
Zwiesił głowę Bóg,
zmarł On byś mógł żyć Ty.
Wyniszczył siebie, zaniósł na krzyż
Twój grzech.
Dał przybić do drzewa swe ręce,
by przygarnąć Ciebie.
Zmartwychwstał aby wzmocnić nadzieję,
by móc działać w życiu Twym.
Teraz Twoja kolej.
Przyjmiesz Go by żyć?
Czy też odrzucisz? Przepełniając wzgardą kielich,
aby napełnić wzgardą i grzechem
życie, do dnia
gdy wróci Pan, aby według, naszego wyboru
śmierć lub życie nam dać.                                   94.03.24
Ku Tobie wznoszę głos
racz wysłuchać mnie, Panie.
Ku Tobie wznoszę me oczy wypatrując Twej ręki,
pochyl się nade mną, Boże,
w łaskawości swojej.
Duch mój jęczy
z tęsknoty za Tobą,
dusza moja pragnie Ciebie,
ciało tęskni za Tobą.
Panie, Tyś mym słońcem
w dni pochmurne,
w ciemną noc Twój Duch
mnie oświeca.
W skwarny dzień
trzymasz swoją dłoń
nad głową mą,
by nie poraziło mnie słońce.
Na pustyni Tyś ochłodą,
skałą z której tryska zdrój.
Nie zostawisz mnie samego
ni na chwilę,
abym żył.
Twoje Imię obietnicą,
że Ty jesteś, przy mnie trwasz.
Choć ja zapominam o Tobie,
Tyś jest wierny, nie opuszczasz mnie.
Jahwe, do Ciebie wołam,
wznoszę mój głos,
poza Tobą nie ma dla mnie życia,
nie ma dobra, ni nadziei już.
Tyś mnie zbawił Jezu Mesjaszu,
dzięki Tobie składam dziś,
Twą radością i chlubą
chcę już na wieki być.                                            94.04.12
Tylko w Jezusie życia mego sens,
On zbawienie mi dał,
przywrócił słońca blask,
wypełniając mocą życie me.
Tylko w Namaszczonym nadzieja ma
On przygotował u Ojca dla mnie dom,
tam On Światłością będzie mi,
słońca nie trzeba będzie już.
Tylko w Pomazańcu zbawienia dar,
tylko w Nim, Ojciec przebacza nam.
W Imię Jezusa padnie każdy mur,
w Nim zwycięstwa mamy dar.
Tylko w Jezusie umierać chcę,
bo On życie przywróci mi.
Już na wieki będę z Nim,
będę oglądał Króla Chwał.                       94.04.12
 
Napiszę do Ciebie
na lipowym listku.
Popłynie on przez przestworza
i trafi do Twych
rąk.
Powie Tobie,
cichutko, że
kocham Ciebie.
 

 
 
 
 
 
 

 94.04.28

Choć może potem
gdzieś zaginie,
to pozostanie
to ciepło w Twym sercu,
które on rozpalił.
Listek może gdzieś upadnie,
gdzieś na ziemię.
Gdzie będzie
przykryciem dla myszki.
Może i ona
go zgubi.
Lecz ani ja,
ani Ty,
nie zgubimy
siebie ani
naszej miłości. 
97.04.24
 
Sprawiedliwy zakwitnie jak palma,
zapuści korzenie jak cedr na Libanie.
Dni jego będą bez końca,
z uwielbieniem przed Jahwe stanie.
Rozraduje się jego serce,
zapomni o swoich troskach.
Jahwe włoży radość w serce jego,
a śpiew położy na jego ustach.
Prawy zamieszka w Domu Adonaj,
zapomni o grzesznikach,
którzy gnębili go za dni młodzieńczych.
Ze świętymi Pana zasiądzie u stołu
by ucztować na cześć Najwyższego.
94.04.29
Miłość,
To jest milczenie i wysłuchanie,
gdy słuchać trzeba.
Miłość,
To jest nagana i srogi wzrok, gdy ganić trzeba.
Miłość,
To decyzja aby być,
gdy obecności potrzeba.
Kochać to znaczy być.
Być by słuchać,
słuchać o radości
i o smutku.
Być by przytulić, by dać klapsa.
Być by dać siebie,
oto co znaczy miłość.
94.06.04
Miłość, niestworzona, wieczna,
ta prawdziwa - Bóg,
Ojciec mój.
Siadam w kącie
życia i łkam, On już przy mnie jest
ociera me łzy,
mówi, że kocha mnie.
Jest tu tak blisko,
na mej głowie trzyma dłoń.
To On, prawdziwy Ojciec,
w swej miłości
przy mnie JEST.
94.06.13
Mój modlitewnik jest pełen
pustych stron.
Modlitewnik mój jest ozdobiony
milczeniem i pełną troski ciszą.
Strony mego modlitewnika
zaznaczone są niemą
zdradą i niewypowiedzianą
niewiernością.                              94.10
Moja zdrada i niewierność
wypisane są
na kartach wierności
Tego, który JEST
Wierny, bo zaprzeć się nie może
samego siebie.
2000.06
Modlitwa bez słów.
Modlitwa westchnień i tęsknoty.
Modlitwa spojrzeń w Niebo.
Patrzę w górę szukając Ciebie,
bo Słowo Twoje mówi,
że wrócisz na obłokach,
wrócisz tu wnet.
Patrzę z tęsknotą w Niebo
oczekując Ciebie,
oczekując, że porwiesz mnie do siebie.
Czekam aż skończy się już
moje błądzenie
po drogach Ziemi tej.
Panie przyjdź,
wezwij mnie
abym zwinął już,
zwinął namiot swój.
95.08.05
Jahwe potężny Bóg,
tym potężniejszy
im mniejszy jestem ja.
Wywyższony w moim uniżeniu
i krzyżu mym.
Wywyższający mnie przez swoje uniżenie
i krzyż.
Jahwe Bóg
paradoksów.
Niestworzony a JEST,
wywyższający w poniżeniu,
dający zwycięstwo w słabości.
Niewidzialny a panujący,
odrzucony a mający władzę
i moc.
Zabity a żywy przecież jest!
Baranek a przecież to Lew!
Potężnym i niezrozumiałym Bogiem JEST!
2000.06.03
Święty Błogosławiony nich chwała dziś Ci brzmi,
bo któż, no któż, dorównać może Ci?
Tyś Jedyny prawdziwy Bóg,
Tobie dziś wznosimy chwały pieśń.

Jahwe Jedyny Bóg, dziś objawia swą moc,
Podniósł swą prawicę by błogosławić nam.
On w mocy swej napełnia Duchem swym,
Jemu oddajmy dziś cześć.

Cudowny Boże dziś wielbimy Imię Twe,
Dawco Życia, jedynie Tyś godzien czci!
Dajesz życie nam, pokojem obdarzasz wciąż,
Ciebie wychwalać to słuszna rzecz.

Jezusie Namaszczony w Tobie życia mamy dar,
przemieniasz nasze życie, dodając sił na każdy dzień.
Wstawiając się przed Ojcem, oczyszczasz swój lud
dając nam prawo przychodzić przed Ojca tron.

Zwycięzco Śmierci, pokonałeś również strach,
dodajesz mocy, odwagi, sił, byśmy potrafili żyć.
Nieustannie wspierasz nas swym Duchem,
byśmy nieśli Ci chwałę nie tylko z ust lecz także życiem swym.

Tobie Boże Niezmierzony, Niepojęty,
niech na zawsze będzie oddana cześć,
cześć z naszych ust, pragnień, z myśli też,
nasze życie niech będzie ofiarą świętą i rozumną ku chwale Twej.
                                                                                                                2002-03-05
 

tak trudno
trudno oddać Tobie cześć
oddać taką któreś godzien Panie jest
bo Haszem tyle chcemy zatrzymać
zatrzymać dla siebie
choć nasze ręce nie są wstanie utrzymać
nic z tych rzeczy które przeznaczone Tobie są
więc czemu wciąż
tak nieudolnie i głupio postępujemy?
czemu zapominamy kim jesteś Ty a kim my?
napełń już wreszcie nas Duchem Twym
aby głupota uciekła za naszych serc
abyśmy trwając w mocy Twej poznali
poznali wreszcie kim Jesteś w naszym życiu
nie błąkając się więcej już po bezdrożach głupoty
i niepotrzebnych trosk
potrafili zakochać się w Twych wyrokach i obecności Twej
                                                                                                           2002-03-05
Tyle marzeń jest w sercu mym
jednak, o Jahwe, tyś największym z nich.
Wiele rzeczy pożąda serce ludzkie
lecz obecność Twa to największy dar,
spraw, o Haszem, abym nigdy już
nie stracił Ciebie z oczu swych.
Bo, mój Panie, choćbym miał już
wszystko czego zapragnie moje serce,
jednak gdzieś zgubił Oblicze Twe,
będę najbiedniejszym ze wszystkich ludzi w ziemi tej.
Tyś jest prawdziwym skarbem o który warto walczyć,
jesteś godzien aby pragnąć przy Tobie być,
oczekiwać Twego słowa w każdy dzień.
Haszem, nie daj długo czekać
na Obecność Twoją w życiu mym.
Wolę wszystko stracić a z Tobą być,
prawda jest taka - kto ma Ciebie wszystko ma,
bo Tyś przecie Początek i Koniec jest,
a i cała treść w Tobie jest dana nam.
                                                                                       2002-03-05


[start] [o mnie] [wiersze] [rozmyślanki] [dekalog] [z literatury]
Chciałem zaznaczyć na tym miejscu, że poglądy zawarte na tej stronie są moimi poglądami prywatnymi,
i jako takie nie mogą być brane jako miernik oficjalnej nauki Kościoła do którego przynależę. Jarosław Pokrywczyński
[Juda.co.pl] [Google+] [YouTube] [Twitter]